Podsumowanie 2025 roku

Rok 2025 potwierdził, że o sile logistyki, magazynowania i e-commerce decydują dziś nie pojedyncze innowacje, lecz umiejętność łączenia ludzi, danych i technologii w sprawnie działający system. Jak co roku, eksperci e-LEA podsumowują kluczowe wnioski z minionych miesięcy i wskazują trendy, które w 2026 roku będą kształtować rynek – od wyzwań kadrowych i presji kosztowej, przez automatyzację i AI, po dojrzałość rynku magazynowego i ewolucję e-commerce. To publikacja dla tych, którzy chcą zrozumieć, co naprawdę zmienia branżę i jak przygotować się na kolejny etap rozwoju.

Logistyka 2025: Ludzie, koszty i wyścig z czasem

Marcin Klimaszewski

Jako członek e-LEA, na co dzień obserwuję walkę o efektywność łańcucha dostaw. Jednak rok 2025 udowodnił, że największym wyzwaniem nie są zerwane łańcuchy dostaw, ale „zerwane łańcuchy kadrowe”. Analizując dane z raportu „Gi Pro Raport płacowy 2025”, i dziesiątki rozmów osobami zajmującymi się rekrutacją widzę cztery krytyczne obszary, które zdefiniowały ten rok w naszej branży.

1. Wynagrodzenia: Presja i spłaszczenie struktur Koszty pracownicze rosną szybciej niż marże. W transporcie i gospodarce magazynowej przeciętne wynagrodzenie wzrosło r/r aż o 9,9%, osiągając poziom ponad 8430 zł brutto. Wzrost płacy minimalnej wywołał jednak niebezpieczne zjawisko spłaszczenia siatki płac – pensje początkujących gonią zarobki doświadczonych operatorów, co rodzi frustrację. Dziś walka o pracownika to nie tylko stawka, ale benefity odciążające domowy budżet, jak dofinansowanie dojazdów (wymieniany przez pracowników magazynowych jako jeden z ważniejszych benefitów), dofinansowania wyżywienia (nieustająco ważny)

2. Demografia: Gdzie są ci ludzie? Mierzymy się z paradoksem: przy bezrobociu na poziomie 5,0%, wskaźnik wakatów w logistyce wynosi 1,16% i jest jednym z wyższych w gospodarce. To rynek deficytu kompetencji, zwłaszcza uprawnień UDT. Prognozy są nieubłagane – w ciągu dekady z rynku zniknie ponad 2 miliony pracowników. Jeśli jako branża nie otworzymy się mocniej na aktywizację grupy 50+ i osób z niepełnosprawnościami, magazyny staną puste. Rozwiązaniem będzie automatyzacja ale nie wyeliminuje ona braku pracowników w tak krótkim czasie.

3. Rekrutacja: Szybkość albo śmierć W logistyce czas to pieniądz, także w HR. Aż 44% pracodawców w naszej branży traci kandydatów, bo ci rezygnują w trakcie procesu. Powód? Zbyt długie czekanie. Standardem staje się proces trwający 2-3 dni i pełna jawność stawek. Kto nie podaje widełek i zwleka z decyzją, przegrywa walkę o pracownika na starcie. W dużym stopniu Agencje Doradztwa Personalnego wygrywają tą walkę i potrafią zatrudnić pracownika dosłownie w ciągu jednego dnia, wykorzystując coraz śmielej boty rekrutacyjne usprawniające kontakt z kandydatami.

4. Automatyzacja: Konieczność, nie wybór Polska wciąż ma 5-krotnie mniej robotów przemysłowych na 10 tys. pracowników niż Niemcy. Rok 2025 wymusił jednak przyspieszenie – automatyzacja procesów magazynowych i rekrutacyjnych (wideorozmowy, krótkie formularze i szybki kontakt z kandydatami) to jedyna odpowiedź na braki kadrowe. Co ważne, pracownicy tego chcą – aż 32% osób w logistyce deklaruje chęć rozwoju kompetencji cyfrowych.

Rok 2025 pokazał dobitnie: w logistyce wygrywają organizacje, które potrafią błyskawicznie rekrutować, mądrze automatyzować i transparentnie płacić.

AI NA MAGAZYNIE – QUO VADIS?

Damian Kołata / Piotr Skobało

Jeszcze kilka lat temu magazyn kojarzył się z klekotem wózków widłowych, ręcznym „szukaniem” towaru po regałach i świętą sztuką planowania zmian „na czuja”. Dziś nasz logistyczny świat pęka w szwach, lecz nie od palet, a od danych. W związku z tym sztuczna inteligencja wchodzi do magazynu drzwiami, oknami, a nawet przez rampę, zmieniając wszystko: od procesu putaway, przez kompletację, po wydajność procesu i kompetencje pracowników.

Globalny rynek sztucznej inteligencji w logistyce urósł do 20,8 mld USD w 2025 roku, przy imponującym CAGR na poziomie 45,6% licząc od 2020. To nie jest już „ciekawostka technologiczna”, tylko poważny sektor gospodarki. Jednocześnie 78% liderów łańcuchów dostaw deklaruje znaczące usprawnienia operacyjne po wdrożeniu rozwiązań logistycznych opartych na AI.

Do tego dochodzi głos samego handlu. W badaniu EHI Retail Institute aż 85% respondentów, ekspertów z firm generujących łącznie ponad 13 mld EUR przychodu, uznaje przyszłą rolę AI w logistyce za bardzo istotną. Już 46% firm wykorzystuje AI w swoich operacjach, 23% planuje częściowe wdrożenie, a kolejne 31% dopiero opracowuje plany.

Najważniejsza korzyść? AI optymalizuje procesy w sposób, który wcześniej był albo nieosiągalny, albo wymagał olbrzymich nakładów na ludzi i infrastrukturę. Modele są w stanie w czasie rzeczywistym analizować gigantyczne zbiory danych i testować setki scenariuszy, zanim Site Manager zdąży dopić poranną kawę.

Dotyczy to choćby tak podstawowego procesu jak putaway, czyli odkładania towaru na półkę po przyjęciu. AI potrafi wskazać optymalne lokalizacje, patrząc nie tylko na wolne miejsce, ale też przyszłe ścieżki kompletacyjne, rotację towaru czy spodziewane sezonowe skoki. Jeszcze wyraźniej widać to w procesie kompletacji, który potrafi pochłaniać nawet połowę kosztów operacyjnych magazynu.

Wdrożenie systemu WMS wspieranego przez model obliczeniowy AI w dużej platformie omnichannel z branży fashion potrafiło skrócić ścieżki kompletacyjne o 30% i poprawić efektywność całego procesu o 11%.

AI w magazynie to nie tylko „mądrzejsze trasy” dla wózków czy robotów. To również narzędzie strategiczne: pozwala przewidywać, co się wydarzy, zanim uderzy fala zamówień.

Modele predykcyjne analizują ogromne ilości danych: historię sprzedaży, pogodę, wydarzenia lokalne, trendy rynkowe, a nawet aktywności marketingowe. Na tej podstawie są w stanie odpowiedzieć na bardzo konkretne pytania: Czy obecna obsada poradzi sobie z nadchodzącym szczytem sprzedaży? Kiedy należy zacząć rekrutację dodatkowych pracowników? Jaki poziom zapasu jest optymalny, aby nie zabić cash flowu, ale też nie zawalić się backlogami? Magazyn przestaje być dzięki temu miejscem wiecznego gaszenia pożarów, a zaczyna przypominać dobrze naoliwioną maszynę.

Jednym z najciekawszych rozwiązań wspomaganych przez AI są cyfrowe bliźniaki (digital twins), czyli wirtualne kopie rzeczywistych budynków i procesów. To nie jest tylko ładna wizualizacja 3D, lecz  poligon doświadczalny dla całej logistyki magazynowej.

Na takim cyfrowym modelu możemy zasymulować pełen przepływ: od rozładunku naczepy, przez przyjęcie, putaway, kompletację, sortowanie, aż po oddanie paczki firmie kurierskiej. W praktyce pozwala to sprawdzić czy możemy realnie zaoferować same day delivery,czy zmniejszenie batcha wysyłkowego nie stworzy wąskich gardeł,cczy przenośniki „nadążą” za dostawą do pick towera, lub czy sorter wytrzyma wolumen paczek podczas Black Friday.

W połączeniu z heat mapami  i danymi o rozmieszczeniu pracowników, cyfrowy bliźniak pomaga wychwycić newralgiczne miejsca, przeorganizować layout, przetestować nowe systemy automatyki, zanim wydamy miliony na sprzęt i zmiany w infrastrukturze.

AI w magazynach to nie futurystyczna wizja, ale twarda rzeczywistość: większa wydajność, niższe koszty, mniej błędów, lepsze bezpieczeństwo i realny krok w stronę zrównoważonego rozwoju. Firmy, które odważnie wdrażają te rozwiązania, zyskują przewagę konkurencyjną i lepiej odpowiadają na wymagania rynku. Od szybszych dostaw po ambitne cele środowiskowe.

Najważniejsze jednak, że rozwój sztucznej inteligencji nie wyklucza człowieka z magazynu, tylko zmienia jego rolę. Zamiast walki „ludzie kontra maszyny” mamy partnerstwo: człowiek i technologia tworzą zgrany, efektywny zespół. A w takim układzie dodanie 1+1 daje rezultat bliższy trójce niż klasycznej dwójce. I właśnie w tym „dodatkowym” beneficie kryje się cała przewaga magazynu opartego na AI.

Magazyny: mniej relokacji, więcej optymalizacji

Żaneta Ścigała / Zbigniew Gawęda

W 2025 roku rynek magazynowy ponownie potwierdził swoją ustabilizowaną pozycję i dojrzałość strukturalną, mimo presji kosztowej, wysokiej podaży dostarczonej w latach 2020–2022 oraz zmian popytu wynikających z transformacji międzynarodowych łańcuchów dostaw. Z danych MarketBeat Industrial Q3 2025 Cushman & Wakefield wynika, że aż 52% transakcji stanowiły renegocjacje i przedłużenia obowiązujących umów, co pokazuje, że dla wielu organizacji większą wartością niż relokacja jest dziś utrzymanie status quo i koncentrowanie się nad dopasowaniem istniejącej powierzchni do aktualnych procesów, automatyzacji i wolumenów.

W perspektywie roku 2026 rynek będzie kontynuował stabilizację o ile nie nastąpią czynniki zewnętrzne zmieniające ten trend jak przykładowo zakończenie wojny na Ukrainie czy mocne odbicie na rynku niemieckim. Kluczowe znaczenie zyskają modernizacje energetyczne, robotyzacja procesów, projekty ESG oraz optymalizacja funkcjonujących magazynów. Przy ograniczonej nowej podaży i utrzymujących się wysokich kosztach budowy relokacje pozostaną rzadsze, a większy nacisk zostanie położony na adaptację już zajmowanych powierzchni do nowych wymagań technologicznych i regulacyjnych. W efekcie rok 2026 prawdopodobnie wzmocni znaczenie renegocjacji jako narzędzia utrzymywania konkurencyjności obiektów i zapewnienia ciągłości operacji, zarówno po stronie najemców, jak i wynajmujących. W takim otoczeniu przedłużenie najmu przestaje być prostą czynnością administracyjną, a staje się strategicznym momentem aktualizacji kontraktu. To czas, by dokonać przeglądu rynku z brokerem, spojrzeć na umowę w kontekście bieżących warunków rynkowych, sposobu korzystania z powierzchni, nowych regulacji prawych oraz kierunku rozwoju działalności w kolejnych latach. Właśnie dlatego w artykule Przedłużenie umowy najmu powierzchni magazynowej – „prosty” aneks czy strategiczny proces? przyglądamy się kluczowym obszarom, które wymagają przeglądu i aktualizacji, aby umowa odpowiadała realnym potrzebom operacyjnym w kolejnych latach. 

Trendy e-commerce 2026

Jadwiga Żurek

W 2026 roku nie zobaczymy rewolucji w handlu internetowym. Zamiast jednego przełomu będziemy obserwować dojrzewanie trendów znanych już od kilku lat, wzmocnione przez AI, automatyzację i nowoczesne rozwiązania IT, których zadaniem jest uporządkowanie tego środowiska i zbudowanie jednego, spójnego ekosystemu, do którego można dokładać kolejne elementy jak klocki układanki.

1. Ekosystem informatyczny
System IT łączy e-sklep, aplikację mobilną, marketplace’y, sprzedaż retail i logistykę. Dopiero gdy wszystkie kanały sprzedaży działają na wspólnych bazach danych, można mówić o prawdziwym omnichannel – takim, w którym zapas, ceny i informacje o kliencie są spójne niezależnie od kanału.
Kluczowe staje się nie tylko gromadzenie danych, ale umiejętność ich wykorzystania: łączenie informacji z różnych punktów styku, analiza zachowań klientów oraz wyciąganie z tego wniosków dla sprzedaży, marketingu i logistyki. Wspólne dane produktowe, magazynowe i klientowskie stają się jednym „źródłem prawdy” dla całej organizacji, a omnichannel przestaje oznaczać tylko możliwość zamówienia paczki do sklepu i staje się sposobem zarządzania całym doświadczeniem klienta.

2. Automatyzacja i robotyzacja łańcucha dostaw

Automatyzacja w logistyce e-commerce koncentruje się na najbardziej czasochłonnych etapach procesu – kompletacji produktów, ich przepływie w magazynie oraz przygotowaniu do wysyłki. Coraz częściej stosuje się zaawansowane technologie, takie jak systemy goods-to-person, autostore czy inne a także rozwiązania AI pozwalające na optymalizację istniejących procesów dzięki szybszemu i trafniejszemu podejmowaniu decyzji. Są to inwestycje bardziej złożone, ale dające znacznie większe korzyści: wyższą wydajność, lepszą jakość oraz stabilne SLA przy dużej zmienności wolumenów.

3. AI – od contentu do wirtualnych agentów

Rola AI w e-commerce wykracza daleko poza automatyczne opisy produktów czy generowanie zdjęć. Coraz większe znaczenie zyskują wirtualni agenci, którzy przekształcają klasyczny search w inteligentne doradztwo zakupowe, potrafią dobrać produkt, rozmiar czy zaproponować zestaw. W branży fashion rozwijają się rozwiązania typu virtual try-on, pozwalające symulować wygląd produktu na sylwetce użytkownika. Dodatkowo, stronie operacyjnej AI wspiera prognozowanie popytu, rekomendacje produktów, a także wspomniane wsparcie procesów logistycznych.

4. Social – społeczności, ambasadorzy i live commerce

Social media pozostaną ważnym źródłem ruchu, ale ich rola coraz mocniej przesuwa się w kierunku budowania społeczności wokół produktów i marek. Rosnące znaczenie mają ambasadorzy – twórcy, którym odbiorcy ufają i którzy potrafią w wiarygodny sposób rekomendować rozwiązania. To właśnie oni napędzają live commerce, gdzie działają dwa poziomy zaufania: do osoby prowadzącej transmisję oraz do marki, którą reprezentuje. Dla e-commerce oznacza to konieczność synchronizacji działań marketingowych z dostępnością towaru i przygotowania logistyki na skokowe wzrosty zamówień.

5. ESG i ślad CO₂ per zamówienie

I na koniec to rosnący nacisk na zrównoważony rozwój i transparentność. Klienci, partnerzy biznesowi i regulatorzy oczekują nie tylko ogólnych deklaracji ESG, ale precyzyjnych danych – także na poziomie pojedynczego zamówienia: typu dostawy, rodzaju opakowania czy sposobu zwrotu. Standaryzacja raportowania śladu CO₂ staje się elementem przewagi konkurencyjnej, a jednocześnie dostarcza firmom wskazówek, jak dalej usprawniać procesy logistyczne.

Trendy e-commerce w 2026 roku nie zmienią gry z dnia na dzień, ale sprawią, że istniejące rozwiązania będą działać szybciej, mądrzej i bardziej odpowiedzialnie – to ewolucja, nie rewolucja.

Tomasz Sączek

W pełni zgadzam się z przemyśleniami Jadwigi w temacie trendów w roku 2026 oraz latach kolejnych.  Aby nie powielać myśli Jadwigi wytypowałem swoje dodatkowe trendy poniżej.

1.      Mikromagazyny wracają do gry, ale tym razem to inteligentny maraton, nie sprint

Mikromagazyny w 2026 roku odradzają się w zupełnie nowej formie — spokojniejszej, mądrzejszej, bliżej operacyjnej rzeczywistości niż inwestorskiej fantazji. Nie obiecują już dostawy w kilkanaście minut ani nie spalają środków na błyskotliwe kampanie, tylko pracują jak lokalne, zwinne serca dystrybucji. Oparte na danych predykcyjnych, wiedzą, co i kiedy trzymać na półkach, potrafią dynamicznie dostosować stany do rytmu lokalnego popytu, a dzięki lekkiej automatyzacji „plug & play” działają szybciej i stabilniej niż ich poprzednicy. Współpracują z sieciami, convenience i operatorami, tworząc inteligentną tkankę miejskiego łańcucha dostaw. Najważniejsze jednak, że mikromagazyny przestają ścigać się na prędkość i zaczynają konkurować na przewidywalność - bo w 2026 klient nie musi mieć „za 10 minut”. On chce mieć „pewnie, bez niespodzianek i dokładnie wtedy, kiedy obiecano”.

2.      Zwroty stają się osobnym łańcuchem dostaw  i w końcu mają swój moment chwały

Zwroty, przez lata traktowane jak poboczny rozdział e-commerce, w 2026 wchodzą na scenę jako pełnoprawny, autonomiczny łańcuch dostaw z własnymi procesami, technologiami i KPI. Firmy zaczynają je obsługiwać w dedykowanych mikrocentrach, gdzie sztuczna inteligencja sprawdza stan produktów szybciej, niż człowiek zdąży westchnąć, a automaty sortujące kierują każdy przedmiot tam, gdzie trafić powinien. Zwrot nie czeka już dniami na inspekcję — w ciągu 24 godzin wraca do sprzedaży, ratując marżę i sprawiając, że cashflow oddycha pełną piersią. Co ważniejsze, zwroty stają się źródłem strategicznych danych. Zaczynamy rozumieć, co w opisach produktów nie działa, które SKU generują najwięcej kosztów i gdzie logistyka wymaga poprawy. W 2026 zwroty nie są problemem. Są kompasem, który prowadzi biznes do większej precyzji.

3.      Predykcja zamiast reakcji - koniec biegania z gaśnicą

Rok 2026 to moment, w którym firmy naprawdę odkrywają potęgę przewidywania. Magazyny zaczynają działać w rytmie przyszłości, nie przeszłości. Popyt jest analizowany niemal godzinowo, a algorytmy już z wyprzedzeniem wiedzą, który produkt zacznie „gasnąć” za dwa dni i które zamówienia warto skompletować tak, by cały proces był szybszy i bardziej harmonijny. Wbrew pozorom nie chodzi tu o technologię dla technologii - chodzi o spokój operacji. Logistyka, zamiast gonić za pożarami, zaczyna pracować w trybie przewidywalności, co naturalnie zmniejsza błędy, stabilizuje stany magazynowe i daje zespołom przestrzeń do myślenia, a nie do gaszenia sytuacji. W 2026 predykcja to nie przewaga. To warunek, by przetrwać w uporządkowany sposób.

4.      Cross-border 2.0 - Europa Środkowa działa jak jeden magazyn

2026 przynosi niezwykłe zbliżenie rynków Europy Środkowej, które operacyjnie zaczynają funkcjonować tak, jakby granice istniały jedynie na mapie, a nie w logistyce. Czechy, Polska, Słowacja, Węgry, Rumunia tworzą dynamiczną, spójną strefę e-commerce, w której przesyłki płyną bez zakłóceń, systemy celne pracują niemal automatycznie, a EPR i VAT w tle nie wymagają od sprzedawców żonglowania papierologią. Sprzedawca z Polski obsługuje Pragę z czasem dostawy „next day”, rumuńskie platformy wysyłają do Bratysławy bez bólu marżowego, a klienci przestają rozróżniać zakupy lokalne od transgranicznych. Cross-border 2.0 to logistyczna symfonia: wiele krajów, jedna operacja, jedno doświadczenie klienta.

5.      Ciche magazyny - nowa efektywność rodzi się w spokoju

„Silent warehouse” w 2026 nie jest romantycznym hasłem, lecz bardzo konkretnym sposobem na zwiększenie jakości pracy i obniżenie rotacji. Magazyny stają się bardziej przyjazne: cisza zastępuje hałas, ergonomia wypiera chaos, a światło dostosowane do naturalnego rytmu ludzi wspiera ich koncentrację i energię. Mikroprzerwy regeneracyjne stają się normą, nie luksusem, a najbardziej obciążające procesy przejmują roboty, które nie mają potrzeby „odetchnąć”, ale za to pozwalają ludziom pracować bardziej świadomie i z mniejszą liczbą błędów. Dane nie kłamią — cichszy magazyn oznacza wyższą jakość operacyjną, stabilniejsze zespoły i mniej błędów kompletacji. W 2026 firmy odkrywają, że dobrostan pracownika nie jest „miłym dodatkiem”, lecz bardzo twardą przewagą.

6.      Packaging intelligence - opakowanie, które naprawdę zaczyna myśleć (ten trend trochę na wyrost, bo to moje marzenie…)

Rok 2026 oraz lata kolejne przynoszą rewolucję w świecie opakowań, które przestają być biernymi kartonami, a stają się aktywną częścią łańcucha dostaw. Inteligentne pudełka potrafią dopasować swój rozmiar do konkretnego zamówienia, informują system o ewentualnych uszkodzeniach, zapisują dane o śladzie węglowym, a nawet przewidują, czy klient zwróci produkt, analizując historię zachowań i charakter SKU. Opakowania uczą się także „żyć dłużej”, bo coraz częściej wchodzimy w modele wielokrotnego użytku, w których paczka wraca, jest skanowana, czyszczona i ponownie trafia do obiegu. Klient dostaje nie tylko produkt — dostaje doświadczenie, w którym opakowanie staje się częścią dialogu z marką. To cicha, ale bardzo wpływowa rewolucja w e-commerce.

Co nas czeka?

E-commerce w 2026 dojrzewa. Z chaosu rodzi się stabilność, z innowacji -przewidywalność, a z koncentracji na szybkości - koncentracja na jakości doświadczenia. Największą przewagą nie jest już błyskawiczna dostawa, tylko taki łańcuch dostaw, który działa spokojnie, inteligentnie i bez dramatów. Logistyka staje się niewidzialna, bo właśnie tak ma być - niewidzialność to w 2026 najwyższy poziom perfekcji. A wygrywają ci, którzy potrafią połączyć technologię, człowieka i dane w jeden, płynny ruch. Nowoczesny łańcuch dostaw to już nie tylko infrastruktura. To kultura operacyjna, która oddycha.

 

Powrót do blogu